Jak niszczyć lakier nie wiedząc o tym?

rust-218097_640Entuzjaści motoryzacji dobrze wiedzą, że jakość lakieru decyduje, czy samochód wygląda jak po wyjechaniu z salonu, czy jak po wjechaniu na złom. To zaskakujące jak kierowcy stawiający swoje cztery kółka na obrzeżach parkingu w celu uniknięcia „losowych” obcierek i uszkodzeń zupełnie nie zauważają codziennych błędów, które przybliżają ich auta do ruiny.

  1. Używanie myjni automatycznej

To jeden z najbardziej oczywistych błędów. Niektórzy sądzą, że skoro po wizycie w automatycznej myjni na stacji benzynowej nie ma widocznych uszkodzeń na lakierze to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Niestety, jeśli poprzedni kierowca umytego wcześniej samochodu urządził rajd po bezdrożach to w szczotkach jest pełno piachu i następny samochód otrzyma piaskowy peeling – i nie, lakier to nie skóra, nie lubi takich zabiegów.

Należy unikać myjni dotykowych. Bezdotykowe, samoobsługowe, dostępne są praktycznie na każdym kroku. Jeśli nie masz ochoty na takie prace daj zarobić dzieciakom z okolicy – to będzie z pewnością najlepsza inwestycja w ostatnim czasie.

  1. Pozwalanie na zsuwanie się lodu z samochodu

To problem nad którym często znaleźć można rozważania fanów motoryzacji. Jeden ze specjalistów car detailingu przeprowadził eksperyment. Dowiódł, że śnieg i lód zsuwający się po lakierze może w efekcie go uszkodzić. Nawet jeśli lód sam w sobie nie jest w stanie tego zrobić, to już brud, który dostaje się pod niego np. w wyniku hamowania może uszkodzić lakier. Osoby dbające o swoje wozy usuwają lód ręką lub czekają, aż rozpuści się w czasie postoju.

  1. Pozostawianie ptasich odchodów na samochodzie

Ptasie odchody są nie tylko odpychające, ale co najważniejsze dla tego zastawienia – zawierają kwas, który potrafi uszkodzić lakier. Efekt jest jeszcze gorszy, jeśli samochód wystawiony jest na słońce, ale właściwie zawsze ptasie odchody to zła wiadomość dla lakieru. Należy usuwać je jak najszybciej to tylko możliwe.

  1. Odkładanie wiosennego mycia

Wiele osób odkłada mycie samochodu po zimie w konsekwencji przyjętego sposobu myślenia, że „i tak znowu będzie brudny”. A pozostawienie błota pośniegowego na samochodzie to najgorsze co można zrobić – korozja gotowa. Po każdej śnieżycy umyj uważnie lakier i podwozie.

  1. Siedzenie na ogonie innych uczestników ruchu

Często w trasie słychać uderzające o przednią szybę kawałki piasku i malutkich kamieni. Na każde takie uderzenie przypada kolejne pięć, których nie słyszymy, a które uderzają maskę. To efekt jazdy blisko samochodu przed nami, zwłaszcza TIRy wzniecają za sobą tuman kurzu, piasku i kamieni. Każdy powinien zachować odstęp nie tylko ze względy na bezpieczeństwo, ale również ze względu na kondycję lakieru swojego wozu.

  1. Pożyczanie samochodu

Żona, kolega, dziewczyna, syn – oni raczej nie zaparkują w wolnej przestrzeni, aby uniknąć obicia drzwiami, czy parkingowej obcierki. Przejść dodatkowe 500 metrów to dla nich często dystans nie do pokonania. Raczej nie będą trzymać dystansu za samochodem przed nimi aby uniknąć mikrouszkodzeń lakieru. O odchodach ptasich chyba nie ma co pisać. Każdy kto ceni sobie swój samochód dba o niego i go nie pożycza.

Powyższe rozwiązania jak widać wymagają głębokiego przemyślenia i często mocno utrudniają nam życie. Idealnym rozwiązaniem pozwalającym pominięcie wszystkiego powyżej są popularne w ostatnich latach folie ochronne. Oklejenie samochodu zabezpiecza lakier przed uszkodzeniami. Po latach wystarczy zdjąć folie i samochód wygląda jak nowy. Oklejone samochody również wyglądają świetnie – na stronie http://multicovering.com zobaczyć można wiele realizacji przeprowadzanych na naszym rodzimym rynku.