Kluczyki zatrzaśnięte w aucie? Gdzie i jak szukać pomocy?

Kluczyki zatrzaśnięte w aucieWidziałeś kiedyś kluczyki zatrzaśnięte w aucie? Leżące na siedzeniu, w bagażniku lub w stacyjce? I lekka panika? Co teraz? Niedaleko od domu to pół biedy. Zawsze znajdą się kluczyki zapasowe. Ale kiedy zapasowych nie ma, albo są bardzo daleko?

Zawsze można spróbować je dosłać, ale to jest czas, a czas w naszych realiach to cenny towar. W autach starszego typu, to też nie taki wielki problem, ale te nowoczesne? O, tu już zaczynają się schody. Modele produkowane jeszcze kilka lat temu nie sprawiają większego kłopotu doświadczonemu mechanikowi, można też próbować otworzyć je samodzielnie. Jednak te nowoczesne, to już inna sprawa, wymagająca wyszkolenia i wyposażenia. Kłopot sprawia blokowanie się mechanizmu zamka przy dłużej trwającej bezczynności, tzn. że auto może się zamknąć samoczynnie, z kluczykami w środku. Innym problemem jest fakt, że nie używamy już praktycznie zamków drzwiowych, używając klasycznie klucza, a zatem, gdy rozładuje się akumulator albo bateria pilota, uniemożliwiając otwarcie samochodu zdalnie, pojawia się problem unieruchomionego, zastanego rygla drzwi. Latami zapominamy go nasmarować i zabezpieczyć, i jako, że nieszczęścia lubią chodzić parami, odmawia posłuszeństwa wówczas, gdy jest potrzebny. Dodatkowo, producenci wyposażają nowe modele aut w zamki, których nie można otworzyć siłowo. Stąd na rynku pojawia się sporo firm, które mają w swojej ofercie awaryjne otwieranie zamków. Jeśli jednak wyceniają usługę na miejscu, uzależniając ją od czasu, w jakim uda im się pojazd otworzyć… to ich usługa może skończyć się niebagatelnymi stratami. Po prawdziwym fachowcu zamek nadaje się do dalszego użytkowania, po kimś, kto eksperymentuje – koszty dodatkowe mogą być rzędu kilku tysięcy zł za nowe zamki.

Inne rozwiązania?

Czasem najprostszym rozwiązaniem jest wybicie szyby. Tańsza będzie standardowa szyba w bocznych drzwiach, niż te małe, trójkątne z przodu lub z tyłu samochodu. Taki paradoks – mniejsze, a jednak droższe. Większość fachowców zdecydowanie odradza samodzielne otwieranie zamka, to może się naprawdę skończyć większymi kosztami, niż kurier z drugiego końca Polski z kluczykami zapasowymi, nowa szyba i usługa ślusarska razem wzięte. Ostatecznie minęły już czasy, kiedy samochód można było otworzyć monetą 10gr… Teraz auta zabezpieczone są przed złodziejami coraz bardziej skomplikowanymi mechanizmami.

Ale dla złodzieja nie jest to zbyt skomplikowane. Złodziej nie martwi się, że coś zniszczy czy uszkodzi, a ślusarzowi na ręce patrzy właściciel. No i ślusarz otwiera auto awaryjnie raz na jakiś czas, a dla złodzieja jest to codzienna praca, w związku z tym złodzieje dysponują … lepszym i droższym sprzętem, również elektronicznym, do otwierania zamków, zwłaszcza, że producenci samochodów zawsze zostawiają „tylne” drzwi do otwarcia samochodu. Na oryginalne oprogramowania z ASO złodzieje polują regularnie. Teoretycznie, w ASO powinni otworzyć samochód bez problemu.

Warto więc wykonać kilka telefonów i wybrać rozwiązanie najmniej dla nas kosztowne. No… i lepiej nie zapominać wyjąć kluczyków ze stacyjki podczas przypadkowej rozmowy ze znajomym na parkingu…


Autorem artykułu jest firma Wawa-Hol z Warszawy oferująca pomoc drogową: http://pomoc-drogowa.warszawa.pl