Najdroższe paliwo, ubezpieczenia i miejsca parkingowe

pieniądze kluczyki

Stale rosnące ceny paliw nie napawają optymizmem zmotoryzowanych obywateli naszego pięknego kraju. Po ostatnich obniżkach cen, znów pojawia się temat paliwa oraz opłat, które bezlitośnie naliczane są za każdą kropelkę tej życiodajnej dla wszystkich maszyn motoryzacyjnych substancji.

Brytyjska firma Prestige Perfomace Center GB przeprowadziła badanie, z którego jasno wynika, że to nie Polska szczyci się najwyższymi cenami paliwa. Polaków na pewno to nie uspokoi. Jednak informacja o tym, że nie mamy najdroższych oktanów na światowym rynku chociaż na sekundę spowoduje, że poczujemy się lepiej. Gdzie więc zapłacimy najdrożej za litr benzyny? W Turcji (pozdrawiamy wszystkich turystów, którzy wybierają się tam swoim samochodem). Na niechlubnym podium najwyższych cen paliw stoją także Włochy i Hongkong. Naprzeciw cenowej barykady, gdzie paliwa są najtańsze stoją Rosja, Afryka Południowa i Arabia Saudyjska.

Badania przeprowadzone przez brytyjski instytut skupiły się także na cenach ubezpieczeń, opłat parkingowych oraz kosztów zakupu auta. Najdroższe ubezpieczenia spotkamy w Hongkongu, najdroższe opłaty parkingowe w Australii (około 30 dolarów za 60 minut postoju) oraz w znajomym z tego rankingu Hongkongu, a najdroższe auta klasy średniej w Singapurze.

Co jest przyczyną tak wysokich opłat? Chęć obniżenia ilości aut i polityka państwa, która skupia się na motoryzacji, która dla wielu rządów stała się narzędziem do zarabiania pieniędzy. Polska pod tym względem także nie jest święta (fotoradary są tego potwierdzeniem).