Czas na wymianę opon

Spoglądając za okno zauważamy przybycie zimy. Wczesne, które po raz kolejny zaskoczyło drogowców, największych optymistów i samych kierowców, którzy nie przygotowali się jeszcze do takiego stanu atmosferycznego. Tylko nieliczni założyli zimowe opony w swoich autach. Dlaczego? Większość nie miała czasu lub uważała, że zima nadejdzie dopiero w listopadzie. Pech chciał, że już w miniony weekend spadła spora ilość śniegu prawie w całej Polsce. Na obszarach, gdzie jeszcze nie ma zimowego puchu panują lepsze, aczkolwiek zdradliwe warunki. Jest zimno i ślisko. Taki scenariusz utrzyma się zapewne przez kilka miesięcy. To motywuje do zmiany opon z letnich na zimowe. Po co w ogóle zmieniać opony? Dla bezpieczeństwa i wygody jazdy. Letnie opony nie są przystosowane do zimniejszych temperatur. Ich mieszanka zupełnie nie sprawdza się na śniegu. Opony zimowe natomiast nie sprawdzą się latem. Ogumienie uniwersalne przez wielu specjalistów jest odradzane nie tylko latem, ale także zimą. Zostają więc nam dwa komplety opon, które zmieniamy raz wiosną, a raz jesienią. Śnieg zmotywował kierowców do zmiany opon z letnich na zimowe. W warsztatach wulkanizacyjnych utworzyły się kolejki. Wzrosła również sprzedaż opon zimowych. Obecnie cena dobrego kompletu ogumienia przeznaczonego na mroźne dni to wydatek rzędu 1500 złotych. Można kupić opony używane, ale nie zawsze jest to polecane. Dlaczego? Ponieważ używana opona mogła stracić swoje własności. Wystarczy, że opona była jeden sezon źle przechowywana. Nie wspominając już o bieżniku, który może być niewystarczający. O wyższości opon nowych nad używanymi można rozpisywać się długo. Mimo wczesnej zimy sprzedaż opon zimowych nie wygląda tak różowo dla producentów. Firma Continental przeprowadziła badania, z których jasno wynika, że w ubiegłym roku o tej porze firmy sprzedały o ponad 200 tysięcy zestawów opon więcej, niż w tym roku. Podyktowane jest nie tylko kryzysem, ale także przygotowaniami do poprzedniej zimy. Wielu kierowców pamięta prognozy, które nie były obiecujące. Warto nadmienić, że nowe opony zimowe to wydatek na 2-4 sezonów. Kierowcy przygotowali się rok temu, więc w tym roku, mimo wczesnego nadejścia zimy, sprzedaż nie jest tak duża. To na pewno zasmuca producentów opon. Jedynie warsztaty wulkanizacyjne nie narzekają. Rzadko który kierowca zmienia opony we własnym zakresie. Brak zapasowego zestawu felg, brak narzędzi lub po prostu czyste lenistwo. Niektórzy wolą zapłacić kilkadziesiąt złotych i mieć profesjonalnie zmienione i wyważone opony, niż samemu tracić czas i zmieniać koło po kole w mało profesjonalnych warunkach. Warsztaty wulkanizacyjne nie tylko zmieniają, ale także oferują usługę przechowania opon letnich aż do wiosny. Taka usługa kosztuje od 100 do 300 złotych. Mamy gwarancję, że opony będą w nienaruszonym stanie czekać, aż po nie wrócimy.

Nadeszła zima i tego nie zmienimy. Warto zmienić opony, by uniknąć niepotrzebnych uślizgów na drodze. Prognozy nie są obiecujące i nic nie wskazuje na to, że zima odejdzie tak szybko, jak przyszła.