car-3117778_960_720Tak. Na pewno. To kwestia kilku, najwyżej kilkunastu lat. Dzisiejsze przedszkolaki będą zdobywać prawa jazdy na samochodach elektrycznych. Dlaczego?

Bo tak wynika z najprostszego rozumowania. Silniki cieplne: parowy i spalania wewnętrznego zbudowały współczesną cywilizację techniczną dostarczając źródeł energii, które zastąpiły mięśnie ludzi i zwierząt. Bez energii niemożliwe jest funkcjonowanie czegokolwiek: ani organizmów żywych, ani maszyn i mechanizmów. Problemem silników cieplnych jest jednak to, że konieczne jest do nich paliwo dostarczane do każdego z nich indywidualnie i specjalnie. Maszyna parowa potrzebowała węgla (drewna) i wody. Silniki spalinowe potrzebują benzyny i ropy.

Silnik elektryczny oczywiście też potrzebuje źródła energii, ale tym źródłem nie musi być przypisana do niego mała fabryka chemiczna, produkująca wodę, CO2 i mnóstwo innych zanieczyszczeń powstających ze spalania węglowodorów, po to, by wytworzyć odpowiednią ilość energii cieplnej. Wystarczy zbiornik na już wytworzoną energię. Akumulator/kondensator, czyli bateria, to podstawowy, najistotniejszy dla samochodu elektrycznego element.

Energię elektryczną, podobnie jak energię cieplną, oczywiście też trzeba wyprodukować, ale warunki i możliwości jej produkcji na skalę masową są bardzo różne od tych, stosowanych na indywidualne potrzeby. Nawet w tradycyjnie opalanych węglem elektrowniach, sprawność zamiany ciepła na elektryczność przeprowadzana za pomocą gigantycznych turbin parowych jest zdecydowanie większa, (co najmniej 55%) od sprawności najlepszego diesla (ok. %) 40. Skala produkcji powiększa jeszcze tę różnicę.

Nawet najlepsze katalizatory, filtry cząstek stałych i inne mechanizmy ochronne silników samochodów nie są w stanie zbliżyć się do skuteczności przemysłowych systemów oczyszczania spalin, stosowanych we współczesnych elektrowniach. ‘Najbrudniejsza’ elektrownia opalana węglem brunatnym, jest dużo skuteczniejsza w oczyszczaniu i utylizowaniu odpadów pozostałych po wytworzeniu jednostki energii, niż jakikolwiek silnik spalinowy. W przypadku najczęściej wykorzystywanych siłowni opalanych gazem, ropą naftową i węglem kamiennym wygląda to jeszcze lepiej.

Perspektywa uruchomienia w dalszej przyszłości (w 2023 ma ruszyć na południu Francji pierwsza eksperymentalna, dająca zysk energetyczny, wielkoskalowa instalacja fuzji jądrowej – potencjalnie nieograniczone źródło energii elektrycznej) przemysłowa produkcji energii elektrycznej z wody, nieodwołalnie i na zawsze zmieni sposób napędzania wszelkich mechanizmów, w tym samochodów.
Taka jest perspektywa. W praktyce czeka nas nieodległy w czasie – to kwestia kilku lat – przełom technologiczny, dający akumulatorom możliwość o 15-20% skuteczniejszego, niż dziś, szybszego gromadzenia, przechowywania i dysponowania energią elektryczną. Bateria samochodu elektrycznego zawierająca po półgodzinnym ładowaniu energię wystarczającą na swobodne przejechanie 600 km jest na wyciągnięcie ręki. Praktycznie wszyscy liczący się producenci tradycyjnych samochodów i jednostek napędowych prowadzą zaawansowane prace nad napędem elektrycznym, a – sądząc po doniesieniach internetowych – wielu z nich jest blisko osiągnięcia rozwiązań nadających się do masowej, rynkowej produkcji.

Infrastruktura zapewniająca swobodne i nieskrępowane korzystanie z samochodów elektrycznych to kwestia prostych inwestycji, wymagających tylko kapitału, a nie specjalnych technologii. Zresztą zdrowe i solidne podstawy takiej infrastruktury już praktycznie istnieją wszędzie tam, gdzie elektro motoryzacja szybko rośnie. W Polsce mamy kilku dostawców miejsc „tankowania” energii, z których w tej chwili największym i rozwijającym się najszybciej jest firma Greenway Polska Sp. z o.o. (https://greenwaypolska.pl) mająca bardzo ambitne, jednak realne plany przyłączenia Polski do grona wiodących krajów, gdzie elektromobilność staje się coraz bardziej powszechna.
Dlaczego samochody elektryczne podbiją świat? Bo są prostsze technicznie, łatwiejsze w eksploatacji, bardziej niezawodne, dużo bardziej przyjazne środowisku naturalnemu, niż tradycyjne auta i o wiele wygodniejsze. Kto choć raz jechał samochodem elektrycznym ten wie, że komfort przezeń oferowany jest dużo większy od tych, które dają nawet całkiem drogie auta tradycyjne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here