Jedź pewnie i bezpiecznie, czyli kilka porad dla kierowców

jezdzij-bezpiecznieNie ważne czy zbliża się weekend majowy, czy jest środek upalnego lata, a może liście właśnie zaczęły spadać z drzew. By kierować samochodem potrzebna jest nam oprócz umiejętności technicznych także znajomość zasad bezpiecznego prowadzenia auta. Są to małe szczegóły, które nieprzestrzegane mogą utrudnić jazdę lub nawet prowadzić do wypadku.

To co się liczy przede wszystkim za kierownicą to refleks. Dzięki niemu oraz umiejętności sprawnego kierowania samochodem jesteśmy często w stanie zminimalizować zagrożenie lub uniknąć tragedii. Jednak by prawidłowo reagować na to co dzieje się na drodze powinno się zadbać o kilka ważnych nawyków. Przy dużych prędkościach każda sekunda decyduje o naszym losie.

Ubranie

Jest to szczególnie widoczne zimową porą, kiedy kierowcy wsiadają za kierownicę w grubych kurtkach. Ubiór kierującego nie powinien w żadnym stopniu krepować jego ruchów. Najważniejszymi częściami ciała kierowcy są ramiona i nogi. Jeśli w sytuacji awaryjnej ubranie zblokuje nam możliwość reakcji lub na chwilę ja utrudni, może dojść do wypadku. Nie zdążymy wcisnąć hamulców, za późno skręcimy kierownicą – takie manewry z opóźnionym czasem reakcji to zmora na naszych drogach.

Pozycja za kierownicą

Można powtarzać do znudzenia, jak powinno się siedzieć kierując samochodem, a i tak kiedy tylko ktoś dostaje prawo jazdy nagle zapomina o tych regułach. Przekazane na kursie zasady wydają się obowiązywać tylko kursantów oraz zdających na prawo jazdy. Argumentując, że jest nam tak po prostu wygodniej, niemal leżymy za kierownicą i nonszalancko przedzieramy się w ten sposób po drogach w naszym mieście (nie zdając sobie sprawy z tego, jakie to może mieć skutki w razie kolizji).

Najważniejsze zasady poprawnej pozycji za „kółkiem” to:
– odpowiednia odległość od kierownicy,
– nogi lekko ugięte w kolanach,
– ręce zgięte w łokciach,
– proste plecy przylegające do fotela kierowcy (najlepiej w pozycji jak najbardziej zbliżonej do kąta prostego).
Jeżdżąc na wyprostowanych kończynach blokujemy swoje stawy, które nawet podczas lekkiej stłuczki mogą wtedy doznać poważnego uszkodzenia, gdyż przyjmują na siebie cały impet uderzenia. Także podczas nagłych manewrów omijających przeszkodę lepiej kiedy mamy ugięte ręce, bo szybciej można zareagować na niebezpieczeństwo. Natomiast siedzenie za blisko kierownicy to mniejszy refleks, zagrożenie twarzy przez przednią poduszkę powietrzną oraz przez odłamki szkła zbitej szyby w razie wypadku.

Ręce na kierownicy

Kolejny element powtarzany na kursie jak mantra, a zapominany, gdy tylko otrzymujemy stosowne uprawnienia do kierowania pojazdami. Pozycja dłoni na kierownicy, tak jak i technika skręcania nią ma duży wpływ na nasze bezpieczeństwo. Trzymana niewłaściwie może spowolnić nasza reakcję i zagrozić bezpieczeństwu osób postronnych. Do głównych grzechów kierowców na tym polu należą:
– jednoręczne kierowanie (w razie wpadnięcia w dziurę kierownica może łatwo wyrwać się nam z ręki, a wtedy nie trudno o utratę kontroli nad pojazdem),
– druga ręka stale spoczywająca na dźwigni zmiany biegów (podczas nagłych manewrów odruchowo zaciskamy ją na dźwigni, podczas gdy druga ręka – lewa – skazana jest na samotna walkę z niebezpieczeństwem),
– przekładanie kierownicy małymi nieefektywnymi ruchami (tzw. „dojenie krowy”),
– puszczanie kierownicy podczas wychodzenia z zakrętu,
– używanie chwytów od wewnątrz kierownicy.
Złe nawyki równają się gorszej reakcji, a to już w prostej linii prowadzi do zwiększenia prawdopodobieństw, iż podczas zagrożenia nie dopisze nam szczęście. Właściwe ułożenie jest jedno – pozycja „za 10 druga”.

Sygnalizowanie manewrów

To także jedna z głównych bolączek na polskich drogach (choć nie tylko). Zamiast sygnalizować swoje zamiary skrętu czy też innego manewru, traktujemy kierunkowskazy jako dodatek, który ma potwierdzać fakt. Mrugające światło widzimy więc w chwili, kiedy osoba przed mami już zmienia pas, albo dopiero gdy jest w trakcie skrętu na skrzyżowaniu. Z drugiej strony chyba za bardzo wierzymy w innych ludzi, gdyż drugą zasadą kulejąca na naszych drogach jest zachowanie ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu. Taki brak wyobraźni jest też często powodem niebezpiecznych zdarzeń na drogach.

Dziękujemy busyniemcy.eu za doradztwo i konsultację merytoryczną.