Bestia Baracka Obamy

bestia

Chodzi o limuzynę prezydenta Stanów Zjednoczonych – Baracka Obamę. Tak nazywany jest jego służbowy samochód, który nie ma wiele wspólnego z seryjną produkcją. Bestia została zbudowana na podwoziu Cadillaca CTS. Jednak przypomina go tylko z wyglądu – wersja cywilna a bestia to dwie, zupełnie inne technologiczne bajki.

Jeżdżąca twierdza – tak w największym skrócie można opisać czarną limuzynę prezydenta. Jest odporna na ostrzał artyleryjski, na broń chemiczną i biologiczną. Wewnątrz znajdują się systemy podtrzymywania życia (stosowane między innymi przez NASA w statkach kosmicznych). Prócz tego, prezydent ma zawsze pod ręką zapas krwi potrzeby do przeprowadzenia transfuzji oraz wyśmienitą kawę podawaną prosto z ekspresu, który także znajduje się na pokładzie Bestii.

Ogumienie bestii także jest wyjątkowe. Pojazd podróżuje na oponach Goodyear Regional RHS. Inżynierowie Cadillaca musieli zwyciężyć z dość dużą masą limuzyny (wraz z dodatkami). Dlatego zdecydowano się zastosować opony pochodzące z aut dostawczych – oczywiście dodatkowo wzmacniane. Co ciekawe – wzmocnienie to stalowe obręcze, które pozwalają podróżować ze stałą prędkością nawet podczas przebicia opon lub całkowitego utracenia ogumienia.

Bestia budzi podziw nie tylko z wyglądu – jej silnik także został drastycznie zmodyfikowany. To 6,5 litrowa jednostka napędowa, która rozwija prędkość do 300 kilometrów na godzinę. Pojazd waży około 8 ton, spala zaledwie 30 litrów benzyny na 100 kilometrów.