Protest pracowników Fiata

Fiat

Ponad 30 nowiutkich aut marki Fiat zostało zniszczonych przez… pracowników w fabryce, którzy na znak protestu postanowili utrzeć nosa władzom włoskiego koncernu. Pracownicy skarzą się na nieludzkie warunki pracy oraz zbyt niskie pensje.

Do nietypowej manifestacji złości doszło w fabryce Fiata umiejscowionej w Serbii. Pracownicy zatrudnieniu w fabryce śrubokrętami i młotami porysowali ponad trzydzieści modeli aut Fiata 500L, które kilka godzin przed zdarzeniem zjechały z taśmy produkcyjnej. Prócz rys i wgnieceń po młotkach, na karoserii pojawiły się obraźliwe hasła wyryte śrubokrętami, które celowały we włodarzy fabryki.

Jak już wspominano, przyczyną były zbyt niskie pensje oraz nieporozumienie na froncie kierownictwo – pracownicy. W wywiadzie z protestującymi wyszło na jaw, że kierownictwo nie pozwalało na przerwy w pracy. Fiat już rozpoczął dochodzenie, które ma pozwolić na znalezienie sprawców tego aktu wandalizmu. Jak zakończy się protest w serbskiej fabryce? Zapewne pracownicy zostaną zwolnieni, a sprawa przycichnie. Kto wie – być może w Polsce pojawią się nowe auta marki FIAT z podwójnym lakierem i kilkukilogramową szpachlą na masce i dachu. Warto przed zakupem Fiata 500L to sprawdzić. Zwłaszcza, że Fiat zapowiedział obcinanie kosztów i szukanie oszczędności. 30 nowych, zniszczonych samochodów na pewno nie uratuje statystyk finansowych firmy.