Internetowi naciągacze

Ostatnimi czasy głośno w mediach o szajce, która pracowała na terenie Ostródy i Mrągowa. Grupa ludzi oszukiwała fanów motoryzacji, którzy marzyli o nowym aucie. Podłożem całego zamieszania stał się popularny portal internetowy, który oferuje sprzedaż używanych i nowych aut. Naciągacze, którzy publikowali za pośrednictwem portalu ogłoszenia dotyczące możliwości sprowadzenia auta zza granicy żądali od osób zainteresowanych wpłaty kaucji w wysokości od 1500 do 5000 złotych. Fikcyjne konta internetowe oraz bankowe, które zakładane były na ludzi bezdomnych lub zupełnie niepowiązane ze sprawą jednostki sprawiły, że szajka po kilku miesiącach oszukała na terenie kraju blisko kilkadziesiąt osób. Marzenia o nowym aucie sprowadzonym z zachodu pryskały jak bańka mydlana po wpłacie środków na konto. Policja wspólnie z grupą oszukanych internautów wszczęła śledztwo i powiązała fakty, które doprowadziły do grupy przestępców żerujących na niewinnych ludziach. Nasuwa się więc pytanie, czy kupno auta za pomocą Internetu jest bezpieczne? Czy sprowadzane auta faktycznie warte są tego, aby powierzać pieniądze nieznanym ludziom i często ryzykować ich utratę? Spotykamy się z różnymi zdaniami na ten temat. Incydent z grupą złodziei, którzy okradali pasjonatów motoryzacji w całym kraju sprawia, że coraz większa liczba zainteresowanych kupnem auta sama decyduje się na sprowadzenie pojazdu lub powierzenie tego zadania osobom zaufanym. Inną opcją jest zakup auta po wcześniejszych oględzinach. Tu jednak istnieją inne niebezpieczeństwa, które postaramy się opisać w kolejnym artykule.